Wiemy już czym jest marihuana, jak działa i czym jest tetrahydrokannabinol, a także jak sprawdzić zawartość THC w suszu. Dla osób żyjących w krajach, gdzie używka ta jest legalna, pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia. Dobrze rozumieć jak dawkować THC, ile można go przyjąć w paleniu, waporyzacji czy jedzeniu. Warto bowiem wiedzieć, że sposób spożycia wpływa na efektywność wchłaniania, więc taka sama dawka przyjęta w jedzeniu nie będzie równać się tym samym efektom, co przyjęta w paleniu.

Pamiętaj o tym, że konopie indyjskie w Polsce są nielegalne, a za ich posiadanie lub uprawę grozi od 3 do 8 lat pozbawienia wolności. Artykuł powstał jedynie w celach edukacyjnych. Może być pomocny osobom, które przebywają w krajach, gdzie uprawa i posiadanie marihuany (w tym marihuany medycznej) na własny użytek jest dozwolone. Więcej informacji w zakładce prawo.

Jakie dawki THC są odurzające?

O dziwo nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. THC jest substancją, na którą można wytworzyć pewną tolerancję, a jej efekty są dodatkowo zależne od danego człowieka i drogi przyjęcia. Oznacza to w efekcie, że dwie osoby zażywające identyczną ilość mogą odczuć kompletnie inne efekty, zwłaszcza jeżeli jeden palił, a drugi np. jadł ciastka.

Dawka odurzająca zależy także od ilości CBD w zażywanym produkcie. Naukowcy odkryli, że wysoka dawka CBD (w badaniu było to 400mg) ograniczyła odurzające efekty haju THC (w dawce 8mg). Jednocześnie jednak uczestnicy zgłaszali silniejszy haj w połączeniu z niskimi dawkami CBD (w badaniu 4mg).[1]

Oznacza to, że małe dawki CBD najczęściej potęgują odurzenie, podczas gdy duże dawki zmniejszają działanie THC.

Ale jaką dawkę THC trzeba w ogóle przyjąć, żeby być odurzonym? W końcu niedawno Komisja Europejska dopuściła żywność z pewną ilością THC – i podkreślano, że nie da się nią odurzyć. Odpowiedź na to pytanie należy uzależnić od rodzaju produktu, który zamierzamy spożyć.

Dawka THC a odczuwane efekty

Odczuwanie odurzenia jest możliwe już po przyjęciu stosunkowo niedużych dawek. Badania wykazują, że wdychane dawki od 2 do 3 mg THC i spożywane dawki od 5 do 20 mg THC mogą powodować upośledzenie uwagi, pamięci, funkcji wykonawczych i pamięci krótkotrwałej.[2] Większe dawki są w stanie wywoływać cięższe objawy, w tym:

  • ataki paniki,
  • drgawki,
  • majaczenie,
  • nudności,
  • spadki ciśnienia
  • problemy z oddychaniem.[2][3]

Tego rodzaju silne efekty niepożądane zauważano powyżej dawki 7,5 mg/m2 powierzchni ciała.[2][3] Do policzenia swojej powierzchni ciała można użyć specjalnych kalkulatorów BSA.

Za dawkę THC odpowiednią dla początkujących uważa się ok. 2,5mg. Pozwoli ona na złagodzenie bólu, stresu i niepokoju, a także podniesie koncentrację. Warto jednak mieć świadomość, że bardziej odporni mogą jednak jej nawet nie poczuć. Na początek nie powinno przekraczać się 15 mg THC na dzień.

Dla osób, które pierwsze kroki w świecie marihuany mają już za sobą, poleca się 5 mg. Efekty przeciwbólowe i uspokajające będą silniejsze, pojawi się euforia, słabnie koordynacja, zmienia się percepcja. Taką ilość poczuje już zdecydowana większość użytkowników. Ci powinni ograniczyć się do 25 mg dziennie. 5 mg THC to polecana standardowa dawka do użytku rekreacyjnego.

Osoby z wykształconą tolerancją zadowoli 10 mg, jednak nie powinno zaczynać się od takiej dawki! 10 mg powoduje silną euforię, jednak znacznie upośledza koordynacje ruchową i zaburza percepcje. Nawet w ich przypadku limitem dziennym powinno być 30 mg. Wciąż oczywiście mówimy tutaj o użytkowaniu rekreacyjnym. Dawki medyczne ustala indywidualnie lekarz.

Dawki powyżej 30 mg dziennie mogą zwiększać efekty uboczne bez jednoczesnego potęgowania efektów pożądanych. Wyjątkiem jest marihuana medyczna ukierunkowana na leczenie niektórych nowotworów. W takich przypadkach zalecane bywają większe dawki, jednak to zawsze powinna być decyzja lekarza.

Przedawkowanie THC

Czy łatwo przedawkować marihuanę? Można wręcz powiedzieć, że bardzo trudno. Choć nie ma empirycznych dowodów ustalających dawkę śmiertelnych u ludzi, wśród zwierząt śmiertelna dawka THC waha się pomiędzy 40 a 130 mg/kg masy ciała w podaniu dożylnym.[2]

Przy założeniu dolnej granicy, w przypadku człowieka ważącego 60 kg dawką śmiertelną byłoby więc minimum 2400 mg czystego THC we krwi. Wymagałoby to przyjęcia do krwiobiegu całego THC z 8 gramów marihuany zawierającej 30% THC, przy czym przeciętny joint w USA ma 0,3 grama. Jest to niemal niemożliwe do wykonania. Dlaczego? Dlatego, że nie całe THC z rośliny trafia do naszego organizmu, a to które trafi nie jest w całości wchłaniane do krwi.

Są to jednak rozważania teoretyczne. W praktyce u osób dorosłych nigdy nie opisywano objawów zatrucia THC zagrażających życiu.[3] Nie jest to jednak prawda w odniesieniu do dzieci – takie przypadki były opisywane.[3] Warto przy tym pamiętać, że marihuana gromadzi się w mleku ludzkim, dlatego jej stosowanie jest przeciwwskazane w okresie karmienia piersią![2]

Jak THC działa w paleniu? Dawkowanie skrętów

Typowy skręt zawiera od 40 do nawet 300 mg THC. Co więcej, dziś jest większa niż kiedykolwiek szansa na trafienie mocniejszej „trawy”. Ilość THC w marihuanie stale rośnie, za sprawą celowej hodowli pod tym kątem. Doprowadziło to do poziomu, który nie zawsze jest pożądany, jako że nadmierna ilość tego kannabinoidu może wywoływać wyżej opisane efekty niepożądane.

Jak obliczyć ilość THC w marihuanie?

Jest to banalnie proste. Należy odczytać zawartość procentową THC i THCA z certyfikatu dołączonego do legalnie nabytego towaru. Następnie ważymy swoje zioło i mnożymy:

%THC * masa zioła = masa THC

Przykład: 15% THC * 1000 mg (1g) = 150 mg THC

W rzeczywistości jednak ostatecznego THC będzie więcej – w trakcie palenia czy waporyzacji część THCA zostanie przekształcone w THC. Dokładny opis sprawdzania zawartości THC w marihuanie, uwzględniający ten proces, dostępny jest w osobnym artykule. Jest tam też metoda policzenia, ile z tego THC rzeczywiście przyjmie organizm w trakcie palenia.

Jeżeli nie masz certyfikatu, możesz oszacować zawartość THC na podstawie średniej zawartości tego tetrahydrokannabinolu w danym szczepie. Dane na ten temat można znaleźć chociażby w naszej bazie nasion i szczepów marihuany. Dwa kwiaty tej samej odmiany mogą jednak różnić się pod względem zawartości THC, ze względu na warunki uprawy. Będą więc to wyliczenia jedynie szacunkowe.

Ile THC z jointa rzeczywiście przyswajamy?

To, że w skręcie jest 150 mg THC nie oznacza, że tyle dostarczymy do organizmu. W tym miejscu pojawia się bowiem pojęcie biodostępności. To, ile rzeczywiście zostanie przyswojone, zależy od techniki palenia (joint, bongo, lufka, a najlepiej waporyzacja), a nawet od warunków atmosferycznych (silny wiatr podkradnie nam nieco dymku).

porównanie metod palenia marihuany
Porównanie metod palenia marihuany. Źródło: LA Times

Ważne jest także jak mocno się zaciągnęliśmy, jak długo trzymaliśmy dym w płucach i wiele innych czynników.

Według artykułu opublikowanego w Journal of Chemistry & Biodiversity, przyswajalność marihuany wynosi, w zależności od organizmu, od 2% do 56%.[4] Znacznie wyższa jest w przypadku waporyzacji, niższa w przypadku palenia, w trakcie którego traci się nawet 50% kannabinoidów.

Z liczb wynika, że przeciętny joint przy spaleniu dostarczy nam ok. 12-17 mg THC, podczas gdy zalecana dawka to 5 mg, a dla początkujących nawet 2,5 mg. To nie błąd – marihuana to nie papieros, rzadko kiedy wypala się całego jointa na raz, zwłaszcza w przypadku początkujących. Popularną praktyką jest dzielenie się skrętem na kilka osób.

THC w jedzeniu – czy to działa?

THC w jedzeniu jak najbardziej działa. Co więcej, działa według niektórych… lepiej. Bez wątpienia działa jednak inaczej. Wdychanie dymu za pomocą waporyzatora działa szybko, podczas gdy przyjmowanie doustne zaczyna wolniej, ale daje bardziej długotrwały efekt.[4]

Podczas palenia, THC szybko dociera do krwiobiegu, będąc wchłanianym z układu oddechowego, przez płuca. W przypadku edibles, THC metabolizuje wątroba, co jest w praktyce znacznie wolniejszą drogą. Pierwsze efekty po zjedzeniu posiłku z marihuaną pojawiają się po 30 minutach od konsumpcji, a czas ten może się wydłużyć – w zależności od osoby i posiłku – nawet do dwóch godzin. THC tą drogą przyswaja się zazwyczaj mocniej, w związku z czym efekty są silniejsze i trwają dłużej.

Nieco szybciej sprawa się ma w przypadku produktów, których się nie połyka: gumy do żucia, lizaki, pastylki do ssania. Wówczas następuje wchłanianie podjęzykowe, którego efekty widoczne są szybciej. Z dwóch biegunów: palenia i jedzenia, w tym przypadku efekt jest bliższy paleniu.

Olejki i nalewki z THC zazwyczaj będą miały podane sugerowane dawkowanie na etykietce. Ze względu na zróżnicowanie tego typu produktów, najlepszą poradą jest rekomendacja stosowania się do zaleceń producenta.

Pozostałe preparaty – maści, aerozole, plastry

Jak rzecz wygląda w przypadku pozostałych metod przyjmowania THC? Jak duże dawki są potrzebne do odurzenia lub osiągnięcia efektu terapeutycznego?

Popularny lek w postaci aerozolu – Sativex – podawany drogą ustno-śluzówkową powodował niższe stężenie THC w osoczu w porównaniu z inhalacją w podobnych dawkach.[4]

Podobnych efektów spodziewa się po nowych produktach, jakimi są plastry transdermalne z THC. Dostarczanie kannabinoidów przez skórę omija układ pokarmowy i ma opóźniony początek działania przy niższych stężeniach szczytowych. Oczekuje się, że potencjał narkotyczny transdermalnych plastrów z kannabinoidami będzie niższy ze względu na powolne dostarczanie THC do mózgu, przy zachowaniu potencjału terapeutycznego.[4]

W przypadku maści natomiast przenikalność CBD jest ponad 10-krotnie większa niż w przypadku THC.[5] Oznacza to, że maści z THC, w przeciwieństwie do tych z CBD, raczej nie mają racji bytu – ani w celach leczniczych, ani jako używka. W kwestii tego pierwszego prawdopodobnie potrzebne są jednak dalsze badania.

Podsumowanie

Potencjalnie śmiertelna dawka nie jest znana, a te występujące u zwierząt są niemal niemożliwe do osiągnięcia u ludzi – wypalenie takiej ilości jest albo niewykonalne, albo wyjątkowo nieprzyjemne. W praktyce również się to do tej pory nikomu nie udało.

Więcej ostrożności wymagają „edibles”, z którymi jednak trzeba uważać nieco bardziej nie ze względu na potencjalny zgon, a po prostu nieprzyjemne doznania wynikające z przedawkowania. W przypadku przedawkowania, które doprowadzi do leczenia szpitalnego, zaleca się jedynie leczenie objawowe, polegające na podtrzymywaniu czynności ustroju.[3]

Literatura wskazuje na działanie odurzające THC już po przyjęciu 2 mg drogą wziewną. Każdy człowiek jest jednak nieco inny i może inaczej reagować na takie same ilości tej substancji. Poleca się więc rozpoczęcie przygody od najmniejszej dawki i stopniowe zwiększanie jej, by odnaleźć swój komfortowy poziom.


UWAGA!

Uprawa konopi indyjskich (marihuany) jest w Polsce zabroniona i nielegalna. Mówi o tym ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 29 lipca 2005 roku.

Art. 63. [Nielegalna uprawa maku, konopi lub krzewu koki]

  1. Kto, wbrew przepisom ustawy, uprawia mak, z wyjątkiem maku niskomorfinowego, konopie, z wyjątkiem konopi włóknistych, lub krzew koki, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
  2. Tej samej karze podlega, kto, wbrew przepisom ustawy, zbiera mleczko makowe, opium, słomę makową, liście koki, żywicę lub ziele konopi innych niż włókniste.
  3. Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w ust. 1, jest uprawa mogąca dostarczyć znacznej ilości słomy makowej, liści koki, żywicy lub ziela konopi innych niż włókniste, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Polskie prawo nie zabrania posiadania nasion konopi indyjskich, ale zakazuje uprawy, czyli kiełkowania i wysadzania nasion do ziemi co skutkować może wytworzeniem ziela konopi innych niż włókniste (przekraczające limit THC 0,3%).

Materiały publikowane w serwisie Hemplo.pl stanowią jedynie zbiór informacji o konopiach. Nie promujemy i nie zachęcamy do uprawy konopi innych niż włókniste. Nie stosując się do obowiązujących wymogów prawa, podlegasz karze pozbawienia wolności do lat 8.


Źródła

  1. Solowij, N., Broyd, S., Greenwood, L., van Hell, H., Martelozzo, D., Rueb, K., … Croft, R. (2019). A randomised controlled trial of vaporised Δ9-tetrahydrocannabinol and cannabidiol alone and in combination in frequent and infrequent cannabis users: acute intoxication effects. European Archives of Psychiatry and Clinical Neuroscience. doi:10.1007/s00406-019-00978-2 
  2. Turner AR, Spurling BC, Agrawal S. Marijuana Toxicity. [Updated 2022 May 15]. In: StatPearls [Internet]. Treasure Island (FL): StatPearls Publishing; 2022 Jan-. Available from: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK430823/
  3. Dorota Klimaszyk, Zbigniew Kołaciński, Janusz Szajewski, Marihuana i haszysz (kannabinoidy naturalne), medycyna praktyczna dla lekarzy, https://www.mp.pl/interna/chapter/B16.II.20.8.8.
  4. Huestis, M. A. (2007). Human cannabinoid pharmacokinetics. Chemistry and Biodiversity, 4(8), 1770–1804. 10.1002/cbdv.200790152
  5. Jain N, Moorthy A. Cannabinoids in rheumatology: Friend, foe or a bystander? Musculoskeletal Care. 2022 Jun;20(2):416-428. doi: 10.1002/msc.1636. Epub 2022 Apr 27. PMID: 35476898; PMCID: PMC9322323.