Posiadanie czy spożywanie narkotyków przed jazdą samochodem jest traktowane jako przestępstwo. Wykrycie nawet śladowych ilości metabolitów THC może wiązać się z odpowiedzialnością karną. Także prowadzenie pojazdów mechanicznych pod wpływem marihuany, traktowane jest na równi z prowadzeniem pod wpływem alkoholu, za które grozi zatrzymanie prawa jazdy od 6 miesięcy, aż do dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów.

Czym jest THC?

THC inaczej tetrahydrokannabinol to substancja biologicznie aktywna zawarta w żeńskich kwiatostanach konopi indyjskiej. Największe jej stężenie znajduje się w żywicy pokrywającej kwiaty. Jest także substancją znajdującą się w marihuanie – odpowiada za działanie odurzające narkotyku.

THC zawdzięcza właściwości odurzające temu, iż oddziałuje z receptorami komórek nerwowych znajdującymi się w mózgu. System tych komórek nazywa się układem kannabinoidowym. Receptory kannaboidowe znajdują się w tych częściach mózgu, które odpowiedzialne są za zapamiętywanie, koordynacje ruchową, czy odczuwanie przyjemności.

Według polskiego prawa posiadanie, zażywanie i handel substancjami zawierającymi więcej niż 0.3% THC jest nielegalne i grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 do 10 lat.

Kierowco! Te używki wykażą obecność THC w organizmie

THC w organizmie człowieka może utrzymywać się do 90 dni od ostatniego zażycia narkotyku. Nie tylko marihuana sprawia, że w ludzkim organizmie można wykryć obecność THC. Należy pamiętać, iż nawet śladowe ilości tego związku wykryte w ciele człowieka mogą skutkować odpowiedzialnością karną.

Używki powodujące obecność THC w organizmie kierowcy:

  • Marihuana
  • Haszysz
  • Daby
  • Medyczna marihuana
  • Bierne palenie marihuany

Marihuana – W swoim składzie posiada od 10%-30% THC. Poprzez palenie, waporyzację czy konsumpcję z pożywieniem THC dostaje się do organizmu ludzkiego.

Haszysz – wytwarzany ze sprasowanej żywicy konopi indyjskich, w której stężenie THC dochodzi do 50%. Najczęściej palony z jointów, lub przy użyciu bonga.

Daby – koncentrat z konopi indyjskich zawierający do 90% THC.

Medyczna marihuana – może posiadać do 30% THC i właściwości odurzające.

Bierne palenie marihuany – by THC dostało się do organizmu kierowcy, nie trzeba celowo palić marihuany. Wystarczy przez 10-15 minut przebywać w jednym pomieszczeniu, w którym ktoś pali, aby podczas badania na obecność narkotyków, wykryć obecność tychże związków.

Polskie prawo a THC i marihuana

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii wydana 29 lipca 2005 r. szczegółowo reguluje odpowiedzialność oraz wysokość kary grożącej za posiadanie, handel oraz przemyt substancji niedozwolonych. Udowodnienie jednego z wyżej wymienionych czynów skutkować może karą pozbawienia wolności. Zobacz, na jakim etapie jest legalizacja THC w Polsce.

„Marihuana pozwala odpocząć od duchów. Podobnie działają niektóre psychotropy, ale kosztem poważniejszych efektów ubocznych”

Tomasz Węcki

THC jest głównym środkiem psychoaktywnym marihuany. W świetle obowiązującego prawa polskiego, THC zaliczane jest do narkotyków na równi z marihuaną. Kierowca nie może zażywać, ani posiadać marihuany w Polsce, za co grozi utrata dokumentu jakim jest prawo jazdy.

Marihuana a thc w organizmie i jazda autem

Limity stężenia i zawartości THC w organizmie kierowcy

Kwestia stężeń i zawartości THC w organizmie w Polsce nie jest do końca jasna. W zależności od sprawy, pod uwagę brane są inne limity. W prawie polskim nie ma odpowiedniego zapisu regulującego tę kwestię. Wiadomo jednak, co grozi za posiadanie marihuany w Polsce.

W polskim prawie trudno doszukać się odpowiedniego zapisu regulującego stężenie THC, ponieważ substancja ta jest nielegalna. Nawet śladowe ilości mogą mieć wpływ na wyrok skazujący w sprawach takich jak spowodowanie wypadku komunikacyjnego, w którym byli ranni bądź ktoś zmarł.

W Polsce umownie przyjęto 2.5 ng THC/ml, którą uznaje się, że dana osoba jest „pod wpływem”. Jednak badania prowadzone w kierunku ustalenia tego stężenia, nie brały pod uwagę zaburzeń psychomotoryki, dlatego też stężenie to nie jest miarodajne.

W przypadku sprawy karnej dotyczącej posiadania lub handlu konopiami, wykrycie nawet śladowych ilości metabolitów THC w organizmie, może mieć kluczowy wpływ na zapadnięcie wyroku skazującego.

Z racji na indywidualny charakter każdej sprawy karnej oraz brak odpowiedniego zapisu w prawie, stężenie THC w organizmie ma duży wpływ na treść wyroku.

Prawo na Świecie i w Unii Europejskiej – maksymalne stężenia THC

W wielu krajach na świecie jak i w Unii Europejskiej konopie są legalne, bądź zostały zdekryminalizowane. W prawie tych państw ustalono limity stężeń THC w organizmie oraz inne regulacje dot. konopi.

Europa:

Konopie są legalne bądź zostały zdekryminalizowane m.in w takich krajach, jak: Królestwo Zjednoczonych Niderlandów, Austria, Belgia, Chorwacja, Hiszpania, Czechy, Malta, Luksemburg, Niemcy, Portugalia, Słowenia.

Całkowicie nielegalne pozostają natomiast m.in. na Cyprze, Węgrzech, w Finlandii, Francji, Grecji, Irlandii, Litwie, Łotwie, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Polsce czy Rumunii.

Prawo Unii Europejskiej nie jest jednolite w stosunku do konopi indyjskiej.

Komisja Europejska w pewnych państwach ustaliła limity zawartości THC w organizmie. Wprowadzono je w Belgii, Danii oraz Norwegii. W Belgii oraz Danii maksymalne stężenie wynosi 1 ng THC/ml

Świat

Wciąż wiele krajów na świecie nie dopuszcza stosowania marihuany, nawet tej medycznej, a za obecność THC w organizmie grożą wysokie kary pozbawienia wolności.

Do krajów tych można zaliczyć: Chiny, Egipt, Sudan, Niektóre stany USA w tym Hawaje czy Texas, Japonię, Papuę Nową Gwinee, Mongolię czy Pakistan.

Jazda pod wpływem marihuany - kary

Prowadzenie auta a obecność THC

Palenie marihuany jest tematem kontrowersyjnym, szczególnie u kierowców. Słychać wiele głosów wskazujących na możliwe zagrożenie prowadzenie pod wpływem przez psychoaktywne działanie marihuany i efekty jakie ona wywołuje.

Do potencjalnie niebezpiecznych efektów THC zaliczyć można:

  • spowolniony czas reakcji,
  • trudności z koncentracją,
  • senność,
  • zmienne poczucie upływającego czasu.

Wpływ THC na każdego człowieka jest zgoła inny. Wpływ na to ma wiek, płeć, tryb życia, czy aktywność fizyczna. Dlatego też dla jednych ta sama dawka przyjętego THC nie wpłynie na sposób prowadzenia pojazdu, dla innego całkowicie go wykluczy uniemożliwiając mu prowadzenie auta.

Nie ma dowodów na podstawie zebranych danych, w szczególności od osób poddanych ocenie w ramach testu DRE, że istnieje jakikolwiek obiektywny próg, który określa zaburzenie zdolności prowadzenia pojazdów w oparciu o stężenie THC u zatrzymanych osób 

(Logan, Kacninko, & Beirness, 2016). (s. 30)

Należy pamiętać, iż marihuana jest narkotykiem mającym działanie odurzające i upośledzające nasze reakcje. Dla własnego oraz cudzego bezpieczeństwa, nie należy jeździć pod wpływem. Konsekwencje za jazdę pod wpływem mogą być naprawdę surowe.

Co grozi kierowcy auta po zażyciu THC? Co z prawem jazdy?

Nawet podczas rutynowej kontroli funkcjonariusz mając uzasadnione podejrzenie jazdy pod wpływem może zlecić wykonanie testów na obecność THC w moczu lub innych narkotyków, co w konsekwencji może mieć poważne skutki prawne. Warto pamiętać, że trawkę w moczu można wykryć nawet do 90 dni po jej spaleniu. Zawartość THC we krwi spada szybciej i może być nie wykryta już po 2 dniach.

W Polsce nie jest istotne ile metabolitów THC ma we krwi zatrzymany kierowca – czy 200ng czy 5ng – i tak można stracić prawo jazdy.

Podczas udowodnienia prowadzenia pojazdu pod wpływem, można liczyć się z odpowiedzialnością karną i wyrokiem. Wyrok w zależności od przewinienia może zakończyć się nawet karą pozbawienia wolności.

Co grozi kierowcy pod wpływem THC:

  • utrata prawa jazdy,
  • kara grzywny,
  • kara ograniczenia wolności,
  • Kara pozbawienia wolności.

Kara grzywny – w przypadku uznania czynu jako wykroczenie spodziewać się można kary w wysokości do 5000 zł, oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych do lat 3.

Kara ograniczenia wolności – w przypadku uznania czynu za przestępstwo, ale w momencie gdy osoba nie była wcześniej karana, można spodziewać się kary ograniczenia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Kara pozbawienia wolności – jest to najsurowszy wymiar kary jaki można uzyskać w przypadku jazdy pod wpływem THC. Największy możliwy wyrok wynosi 2 lata pozbawienia wolności.

W przypadku kierowców, którzy byli wcześniej skazani za jazdę pod wpływem środków odurzającyc, mogą liczyć się z karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, oraz dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Każda sprawa traktowana jest indywidualnie i w zależności od okoliczności łagodzących, wyrok może być różny. Zazwyczaj wykrycie w moczu lub krwi metabolitów THC, działa na niekorzyść oskarżonego.

O tym jak zachowuje się kierowca pod wpływem można dowiedzieć się tutaj:

Zmiana kodeksu drogowego i prawa w zakresie marihuany

W świetle obowiązującego prawa marihuana traktowana jest jako narkotyk i jest zakazana. Wykrycie THC w organizmie człowieka nie oznacza jednak że popełnił on przestępstwo.

W świetle obowiązującego prawa organy ścigania mają za cel udowodnienie wpływu środka zabronionego na zachowanie danej osoby. Obecnie regulujący to zapis art. 87 §1 kodeksu wykroczeń jedynie porównuje marihuanę do innego środka odurzającego, tj. alkoholu, pomimo iż te dwie używki działają inaczej.

„Najgorszy z aspektów rewolucji narkotykowej to bezmyślne stosowanie narkotyków przez całkowicie niedojrzałych osobników”

Robert Anton Wilson

W większości spraw karnych w których oskarżony miał do czynienia z konopiami, działanie ich porównywane jest do alkoholu i na tej podstawie wydaje się wyrok. Sposób ten jest niesprawiedliwy z uwagi na odmienny wpływ używek na zachowanie człowieka. Przykładowo osoba pod wpływem alkoholu chętniej podejmie ryzyko, zaś osoba pod wpływem marihuany wręcz przeciwnie.

Nawet palacze medycznej marihuany mogą odpowiadać przed sądem za stwierdzenie obecności THC we krwi.

W prawie Polskim niezbędne jest wprowadzenie zmian kodeksu drogowego i prawa cywilnego w zakresie marihuany, ze względu na jej osobisty charakter i działanie, jak i niską szkodliwość społeczną. Zmiany te mogą nastąpić po uchwaleniu pakietu ustaw dotyczących konopi.

Dokładniejsze założenia ustaw konopnych można poznać tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=zWfAirB-Mrk

Wypadek po zażyciu marihuany a ubezpieczenie

Wielu sytuacji w życiu nie można przewidzieć, przed wieloma można się zabezpieczyć poprzez ubezpieczenia. Na rynku działa kilkanaście firm ubezpieczeniowych z wieloma pakietami i ofertami.

Wielu Polaków decyduje się na zakup ubezpieczenia na życie, czy ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków. Wiele firm ubezpieczeniowych oferuje bogaty wariant sytuacji, w których oferują wypłatę bogatych świadczeń w zakresie ubezpieczenia. Strategia ta skutecznie przyciąga klientów indywidualnych oraz firmowych.

Wypłaty świadczeń z ubezpieczeń nie są zawsze przyznawane!

Jeżeli staramy się o wypłatę świadczenia od ubezpieczyciela, możemy być pewni, że bardzo dokładnie przebada naszą sprawę. Od orzeczeń lekarzy w wypadku, w którym ponieśliśmy szkodę, aż po zakres wykluczeń w danej ofercie ubezpieczeniowej.

Zakres wykluczeń jest bardzo ważnym czynnikiem w każdym ubezpieczeniu. Wiele osób zupełnie go nie zna lub nie wie o jego istnieniu. W większości przypadków każdy wypadek z udziałem substancji odurzających takich jak alkohol, czy marihuana – wyklucza wypłatę odszkodowania.

W przypadku spowodowania wypadku pod wpływem marihuany, jesteśmy obarczeni całkowitą odpowiedzialnością oraz istnieje możliwość dodatkowych konsekwencji prawnych.

Obecne prawo wciąż nie jest doskonałe, nie bierze pod uwagę specyfiki działania marihuany porównując ją do działania alkoholu. Zabieg taki daje mylne złudzenie i często wpływa na zwiększenie kar orzekanych przez sąd. Polskie prawo powinno się zmienić tak jak w przypadku Dani, gdzie to ustalono dopuszczalne stężenie metabolitów THC we krwi. Także kary, czy to w ruchu drogowym, czy prawie cywilnym – powinny zostać odpowiednio skorygowane. W przypadku wypadków z udziałem marihuany w tle, przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe mogłyby wziąć pod uwagę to, iż osoba u której wykryto THC we krwi w chwili wypadku nie była pod wpływem, ale mogła zażywać narkotyk kilka dni wcześniej. Co za tym idzie, nie zawsze taka osoba jest sprawcą i nie tak powinna być traktowana.