PAMIĘTAJ – UPRAWA KONOPI INDYJSKICH JEST W POLSCE NIELEGALNA


Czerwce | Gąsienice | Komary grzybowe | Koniki polne i świerszcze | Mączliki (białe muszki) | Mrówki | Mszyce | Miniarki (Owady minujące) | Pleśń | Ptaki | Roztocze | Septorioza liści | Skoczne pluskwiaki | Ślimaki | Tarczówki (śmierdzące robaki) | Wełnowce (przylżeńce) | Wciornastki | Werticilioza (choroba więdnących liści) | Wirus mozaiki tytoniu | Zwierzęta


Mrówki obok ślimaków i mszyc to chyba najpopularniejsze stworzenia spotykane w ogrodach. Nie ma tu znaczenia, co w nim rośnie. Są w zasadzie oczywiste dla hodowli na dworze, aczkolwiek mogą dostawać się też do pomieszczeń. Czy to źle i czy zawsze należy się przejmować ich obecnością?

Mrówek nie trzeba nikomu przedstawiać, rozpoznają je nawet dzieci. Występują na całym świecie, w Polsce żyją ich 103 gatunki. Tworzą społeczności kastowe, podobnie jak pszczoły. Ze względu na ich zorganizowane życie w społecznościach o wyraźnej strukturze hierarchicznej, występują w dużych grupach i budują gniazda.

Rola mrówek w ogrodzie i idące za tym zagrożenia

Mrówki są bardzo nieoczywistymi owadami. Z zasady nie patrzymy na nie szczególnie przychylnie, zwłaszcza jeżeli zauważymy je w swoim domu. W ogrodzie okazują się mieć także zalety.

Mrówki zjadają małe szkodniki i czyszczą ściółkę z materii organicznej. Poprawiają właściwości fizyczne i chemiczne gleby – użyźniają ją poprzez wzbogacenie o azot, fosfor czy potas. Roznoszą także nasionka roślin, choć nie ma to szczególnego pożytecznego zastosowania z perspektywy hodowli marihuany. Największym plusem może być natomiast to, że mrówki zjadają larwy gąsienic, much, ślimaków i przędziorków. Szkodniki te stanowią niemałe zagrożenie dla konopi.

Niestety każdy kij ma dwa końce – i tak mrówki mają również potencjał szkodzenia, zwłaszcza w dużej populacji. Wchodzą w symbiozę z mszycami i czerwcami, a także innymi owadami wydzielającymi spadź. Opiekują się nimi. Robią to poprzez odstraszanie ich naturalnych wrogów, np. biedronek. Przenoszą je także na inne rośliny. Uczyni to problem związany z tymi szkodnikami jeszcze bardziej uciążliwym.

Jeżeli w naszej plantacji nie występują szkodniki symbiotyczne do mrówek, a ich populacja jest niewielka, stanowią one znacznie mniejsze zagrożenie. Mrówki generalnie nie są bezpośrednio zainteresowane roślinami – to rosa miodowa jest ich celem. W pogoni za nim chronią organizmy, które ją wydzielają, a to już bezpośrednio przekłada się na wzrost niedogodności dla naszej plantacji.

Same z siebie jedynie mogą zjadać soczyste części roślin w okresie suszy. Sprzyjają też rozwojowi grzybów, jako że przechodzą pomiędzy roślinami. Jeżeli jedna jest zakażona, istnieje szansa, że przeniosą patogeny na inną. Ponadto w wyniku budowania ich gniazd powstają kopce, przypominające te kretów. Utrudniać to może ukorzenienie młodych roślin.

Skąd się biorą mrówki w hodowli marihuany?

Na dworze nie muszą zostać spełnione zasadniczo żadne warunki, żeby się pojawiły. Są naturalną częścią przyrody, żyją na zewnątrz spulchniając glebę, co wpływa na jej żyzność i napowietrzenie. Biorą także udział w rozkładaniu martwych owadów. Nie ma się więc co im dziwić w uprawach outdoor.

Pod dachem, gdzie nie mają nic takiego do roboty, ich obecność może być wskaźnikiem innych problemów – takich jak właśnie pojawienie się szkodników wydzielających spadź. Mrówki są przyciągane przez cukier, obecny właśnie w rosie miodowej, którą produkują symbiotyczne dla nich insekty. Mogą także wskazywać na niedotrzymywanie standardów sanitarnych w pomieszczeniu – np. spożywanie tam pokarmów czy pozostawianie resztek.

Jak wygląda obecność mrówek?

W większości przypadków mrówki nie atakują rośliny bezpośrednio. Jednak przez to, że kopią tunele w ziemi i budują gniazda, mogą naruszać korzenie, utrudniając roślinie pobór wody i składników mineralnych. Wówczas liście stają się żółte, roślina może usychać i dawać objawy niedoboru niektórych pierwiastków.

Poza tym na obecność wskazuje przede wszystkim i najczęściej zaobserwowanie samych osobników.

Zdjęcia: Whitney Cranshaw, Colorado State University, Bugwood.org, CC BY 3.0 US.

Wskazywać mogą też kopce ziemi, podobne do tych kreta, obecność mszyc, wełnowców, czerwców czy mączlików.

Zdjęcia: Whitney Cranshaw, Colorado State University, Bugwood.org, CC BY 3.0 US.

Sposoby pozbycia się mrówek z hodowli

  • Olej z wyciskanych na zimno nasion miodli indyjskiej (olej neem). We wspomnianych nasionach występuje azadyrachtyna – jest substancją odpowiedzialną za działanie środku. Poza samym olejkiem, również inne preparaty na jej bazie od dawna są z powodzeniem wykorzystywane do walki ze szkodnikami w Unii Europejskiej – obecnie także w Polsce. Jest więc legalna do stosowania i łatwa do nabycia w Polsce. Zarówno inne preparaty, jak i sam olejek roślinny skuteczne są w przypadku wielu szkodników, także mrówek. Jest w pełni bezpieczny, zarówno dla ludzi jak i rośliny. Niestety ma wyrazisty smak, który może oddać pąkom. Trzeba aplikować go w taki sposób, żeby nie miał z nimi kontaktu. Smarowanie lub spryskiwanie rośliny będzie dobrym pomysłem także dlatego, że jest skuteczny również przeciwko organizmom symbiotycznym z mrówkami, a często takie infekcje będą współistniejące.
  • Ziemia okrzemkowa – diatomit. Jest to naturalnie występująca skała osadowa, składająca się z pancerzyków jednokomórkowych glonów. Należy posypać nią glebę w okolicach rośliny. Pomaga zwalczać wiele rodzajów owadów. Jest bardzo drobna – ma wielkość 5-100 mikronów. Dostaje się z tego powodu w każdy zakamarek ciała insektów. Jest dla nich bardzo ostra, uszkadza pancerzyk, w skutek czego insekty odwadniają się i umierają. Jest całkowicie naturalna oraz pozostaje bezpieczna dla środowiska i roślin.
  • Posypanie cynamonem, kawą mieloną lub pieprzem cayenne. Substancje te zarówno odstraszają, jak i zabijają mrówki. Jeżeli samo posypywanie nie wystarcza, niektórzy wykorzystują cynamon na jeszcze jeden sposób.
  • Podlewanie wodą z cynamonem. Część hodowców podlewa miejsca bytowania mrówek cynamonem rozpuszczonym w wodzie destylowanej. Zapach cynamonu w ziemi skutecznie odstraszy mrówki od roślin.
  • Pozbycie się szkodników symbiotycznych. Zwłaszcza takich, które produkują spadź. Mrówki bez dodatkowych zachęt nie będą pokładały swojego zainteresowania w roślinach konopi.

Bilans korzyści

Mrówki, choć niekoniecznie szkodliwe, nawet w sprzyjających warunkach nie przynoszą nam takich korzyści, żeby było warto dbać o ich obecność przy konopiach uprawianych pod dachem. W hodowlach otwartych prawdopodobnie tak czy inaczej będziemy mogli je zaobserwować. Przy małych populacjach, gdy nie powodują zniszczeń, nie warto się nimi w ogóle przejmować – mają pozytywny wpływ na glebę. Jeżeli jednak roślina nie jest w najlepszej kondycji, można podejmować kroki mające na celu wyeliminowanie tych owadów. Kiedy walczymy jednocześnie z mszycami lub innymi szkodnikami produkującymi rosę miodową, równoczesna walka z mrówkami staje się znacznie ważniejsza. Utrudniają one bowiem pozbycie się tych, znacznie groźniejszych dla konopi, insektów.